Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Igor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Igor. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 kwietnia 2014
czwartek, 4 lipca 2013
Po kontroli
Dzisiaj byliśmy na wizycie kontrolnej w poradni chirurgicznej. Jest nieźle :-) Pierwsze dwa dni bez gipsu nie zaszkodziły. Obojczyk się zrasta i co najważniejsze nie ma żadnych przesunięć. Kolejna wizyta za dwa tygodnie i wtedy (być może) Igor zostanie "wypakowany" ze swej gipsowej zbroi.
********
Rozmowa z Igorem w czasie drogi powrotnej:
- to ile jeszcze ten gips będę nosił?
- Synu jak wszystko będzie w porządku to jeszcze dwa tygodnie, a potem czeka cię rehabilitacja.
- no to super, jak tylko mi ściągną gips, ruszam na orlik ćwiczyć wślizgi...
Chyba nie musze mówić, że plany mojego Syna sprawiły, że włos mi się podniósł na głowie...
********
Rozmowa z Igorem w czasie drogi powrotnej:
- to ile jeszcze ten gips będę nosił?
- Synu jak wszystko będzie w porządku to jeszcze dwa tygodnie, a potem czeka cię rehabilitacja.
- no to super, jak tylko mi ściągną gips, ruszam na orlik ćwiczyć wślizgi...
Chyba nie musze mówić, że plany mojego Syna sprawiły, że włos mi się podniósł na głowie...
czwartek, 27 czerwca 2013
Gipsowo
We wtorek wróciłam po swoich 24 h z pracy do domu. Moje jedyne marzenie - wykapać się i chociaż godzina drzemki. Zdążyłam usiąść, kiedy zadzwonił telefon. (nienawidzę nieznajomych telefonów, szczególnie po pracy). W słuchawce głos szkolnej pielęgniarki: "Dzieńdobry. Właśnie mam w gabinecie Igora. Uraz na lekcji W-Fu. Upadł barkiem podczas gry w piłkę." Wlosy na głowie podniosły mi się do góry. Zdążyłam tylko powiedzieć, żeby pielęgniarka dała mi 20 minut na jako - takie ogarnięcie się i zaraz będę w szkole.
Biegiem pod prysznic, kawa w locie coby matka po drodze nie padła i do szkoły. Dobrze, że zanim dotarłam do gimnazjum, pielęgniarka zdążyła wyciągnąć kartę w przychodni.
Wizyty w Poradni Chirurgicznej z numerkiem zbliżającym się do 50, szczególnie we wtorek (dzień targowy) wymagają od pacjentów silnych nerwów i końskiego zdrowia. Na szczęście Igor, jako dziecko (przepraszam Synu) ze świeżym urazem został przyjęty bardzo szybko
Diagnoza: złamanie obojczyka prawego. Miękki Desault i konieczność konsultacji u chirurga dziecięcego.
Konsultację zaliczyliśmy dzisiaj. Wynik: 4 tygodnie wakacji z tak zwanej "grzywki"- Igorek zaopatrzony został w gipsową zbroję. Dobrze, że obyło się bez hospitalizacji. Za tydzień wizyta kontrolna.
Wczoraj siedząc z Dziewczynami, zgodnie stwierdziłyśmy, że przed feriami i wakacjami, Igora profilaktycznie zamykać trzeba na cztery spusty w domu.
Dlaczego? Półtora roku temu, dzień przed feriami zimowymi Synio nabył gipsiku na nodze, w tym- roku złamany obojczyk.
Chwilowo matka nie ma czasu na "myślenie" bo opieka nad połamanym nastolatkiem płci męskiej do łatwych nie należy...
Biegiem pod prysznic, kawa w locie coby matka po drodze nie padła i do szkoły. Dobrze, że zanim dotarłam do gimnazjum, pielęgniarka zdążyła wyciągnąć kartę w przychodni.
Wizyty w Poradni Chirurgicznej z numerkiem zbliżającym się do 50, szczególnie we wtorek (dzień targowy) wymagają od pacjentów silnych nerwów i końskiego zdrowia. Na szczęście Igor, jako dziecko (przepraszam Synu) ze świeżym urazem został przyjęty bardzo szybko
Diagnoza: złamanie obojczyka prawego. Miękki Desault i konieczność konsultacji u chirurga dziecięcego.
Konsultację zaliczyliśmy dzisiaj. Wynik: 4 tygodnie wakacji z tak zwanej "grzywki"- Igorek zaopatrzony został w gipsową zbroję. Dobrze, że obyło się bez hospitalizacji. Za tydzień wizyta kontrolna.
Wczoraj siedząc z Dziewczynami, zgodnie stwierdziłyśmy, że przed feriami i wakacjami, Igora profilaktycznie zamykać trzeba na cztery spusty w domu.
Dlaczego? Półtora roku temu, dzień przed feriami zimowymi Synio nabył gipsiku na nodze, w tym- roku złamany obojczyk.
Chwilowo matka nie ma czasu na "myślenie" bo opieka nad połamanym nastolatkiem płci męskiej do łatwych nie należy...
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Pragnienie...
Po śmierci Kubusia powiedziałam sobie, że to koniec, że już więcej nie zdecyduję się na kolejne dziecko.
W mojej głowie była tylko jedna myśl - nie chcę nigdy więcej przeżywać strachu, że kolejny raz się nie uda.
Pierwsza ciąża nie należała do najłatwiejszych. Poród Igora do dzisiaj śni mi się po nocach jako najgorszy koszmar. I wcale nie chodzi tu o ból, na który byłam przygotowana. Dzisiaj mogę powiedzieć, że to cud, że Igor jest w pełni zdrowym dzieckiem.
Druga ciąża, przedwczesny poród i śmierć dziecka...
Kilka dni po pogrzebie Kuby, kiedy szłam z Igorem na cmentarz, usłyszałam pytanie: " Mamo czy ja jeszcze będę miał brata, albo siostrę?" Odpowiedziałam, że przecież ma cioteczne rodzeństwo. Igor na to, że to prawda ale on chce mieć rodzonego brata albo siostrę. W tamtej chwili nie wiedziałam co odpowiedzieć...
Dzisiaj, coraz częściej łapię się na myśli, że pragnę trzeciego dziecka. To pragnienie coraz bardziej przybiera na sile tym bardziej, że coraz więcej wokół mnie "zafasolkowanych". Na podjęcie decyzji nie zostało mi wiele czasu. Tak naprawdę jest to dla mnie ostatni dzwonek... w tym roku skończę 39 lat...
W mojej głowie była tylko jedna myśl - nie chcę nigdy więcej przeżywać strachu, że kolejny raz się nie uda.
Pierwsza ciąża nie należała do najłatwiejszych. Poród Igora do dzisiaj śni mi się po nocach jako najgorszy koszmar. I wcale nie chodzi tu o ból, na który byłam przygotowana. Dzisiaj mogę powiedzieć, że to cud, że Igor jest w pełni zdrowym dzieckiem.
Druga ciąża, przedwczesny poród i śmierć dziecka...
Kilka dni po pogrzebie Kuby, kiedy szłam z Igorem na cmentarz, usłyszałam pytanie: " Mamo czy ja jeszcze będę miał brata, albo siostrę?" Odpowiedziałam, że przecież ma cioteczne rodzeństwo. Igor na to, że to prawda ale on chce mieć rodzonego brata albo siostrę. W tamtej chwili nie wiedziałam co odpowiedzieć...
Dzisiaj, coraz częściej łapię się na myśli, że pragnę trzeciego dziecka. To pragnienie coraz bardziej przybiera na sile tym bardziej, że coraz więcej wokół mnie "zafasolkowanych". Na podjęcie decyzji nie zostało mi wiele czasu. Tak naprawdę jest to dla mnie ostatni dzwonek... w tym roku skończę 39 lat...
wtorek, 2 kwietnia 2013
14 lat temu
14 lat temu o godzinie 16.05 przyszedł na świat Igor - mój starszak, Pierwszy Cud w naszym życiu. I nie jest to przenośnia. Igor urodził się w ciężkiej zamartwicy, z wylewami krwi do mózgu. Na starcie otrzymał 1 punkt... Pierwsze dwa lata jego życia to była ciągła wędrówka od lekarza do lekarza. Neurolog, kardiolog, ortopeda, gastroenterolog...
Dzisiaj, patrząc na Igora, nikt by nie powiedział jak trudny start miało moje starsze dziecko. Igor jest cudownym, wygadanym, zdrowym czternastolatkiem. Po jego przejściach nie ma śladu...
Synku w dniu Twoich urodzin życzę Ci spełnienia wszystkich Twoich marzeń.
Dzisiaj, patrząc na Igora, nikt by nie powiedział jak trudny start miało moje starsze dziecko. Igor jest cudownym, wygadanym, zdrowym czternastolatkiem. Po jego przejściach nie ma śladu...
Synku w dniu Twoich urodzin życzę Ci spełnienia wszystkich Twoich marzeń.
piątek, 28 grudnia 2012
Siostra, Bracia i Najlepsiejsze Przyjaciółki
Dzieci mają niesamowitą zdolność przyjmowania zjawisk i rzeczy, z którymi dorośli mają na ogół wielki problem. Tak jest i ze śmiercią...
Igor
Rozbraja mnie całkowicie, kiedy zimą lepi Kubusiowi bałwana na cmentarzu, decyduje jak mają być ustawione anioły na pomniczku... Kiedy spod stosu "słitaśnych ciuszków" w ramach prezentu mikołajkowego wypada reniferek dla Brata...
Natalia
W tamtym roku stałyśmy z Natką (wówczas czteroletnią) na cmentarzu. Opowiadam Natusi, że jej braciszek mieszka w niebie, bo jest aniołem i może prosić go o wszystko. Na to Natka podnosząc wzrok do nieba rzuca tekst: "Kuba, to ja poproszę lalkę Barbie"
Gaba, Domi, Kasia - najlepsiejsze przyjaciółki mojego Synka.
Potrafią dyskutować z Kubą całymi godzinami. Kiedy pada deszcz krzyknąć w stronę nieba: "Kubuś, nie padaj!!!"
Dla Igora, Kacpra, Szymka Natki, Gabrysi. Dominiki i Kasi "oczywistą oczywistością" jest to, że chociaż nie mogą zobaczyć Kubusia, On jest bardzo blisko...
czwartek, 15 listopada 2012
Igor
Ma 13 lat, 7 miesięcy i 3 dni... mój pierworodny... Kocha piłkę nożną i nie cierpi odrabiania lekcji...
I jest starszym bratem...
I jest starszym bratem...
Ktoś może powiedzieć; "Jakim starszym bratem?. Przecież on jest jedynakiem..."
Czy jeśli ktoś ma młodszego brata w Niebie, nie może być starszym bratem?
Subskrybuj:
Posty (Atom)